sobota, 2 stycznia 2016

Zagubiona

   Zawsze myślałam, że miłość to najpiękniejsze uczucie jakie mogło mnie kiedykolwiek spotkać. Byłam pewna, że Robert to ten jedyny i tylko z nim chcę być już zawsze. Było nam jak w niebie. Przez pierwszy miesiąc po ślubie. Później dowiedziałam się, że dla mojego męża nic nie znaczę. Jestem tylko jego osobistą maskotką. Oczywiście przepraszał i mówił, że to się nigdy więcej nie powtórzy, a ja głupia mu za każdym razem wierzyłam. Pierwszy raz uderzył mnie zaraz po tym jak uznał, że zupa była przesolona, a ziemniaki za twarde. Później przyszedł z kwiatami i błagał mnie o przebaczenie. Tak było przez kolejnych pięć lat naszego małżeństwo. Przez ten czas to ja się zmieniłam, stałam się inną kobietą. Byłam silniejsza i potrafiłam zdalnie okłamywać mojego męża aby myślał, że wciąż jestem w nim szaleńczo zakochana. Bo wiecie ktoś inny pojawił się w moim życiu. Ktoś kto kocha bezwarunkowo, ktoś dla kogo muszę zabić aby uwolnić się z mojego domowego więzienia. Trochę się boję, ale jeśli tego nie zrobię nigdy nie zaznam spokoju. Dla siebie. Dla niego. Dla Nas.

*** 
Dzień dobry, 
przepraszamy za tak długą nieobecność. Czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi był dla nas magiczny dlatego ciężko nam było skupić się na naszym blogu. Ale wracamy z nową okładką. Co myślicie? Tak or Not? 
Czekamy na wasze komentarze :)
Życzymy miłego wieczoru. 
Mia&Lilli

wtorek, 22 grudnia 2015

Kamuflaż

  Wiecie jak to jest zostać skazany w wieku dwudziestu trzech lat za zabójstwo swojego najlepszego przyjaciela Marka? Ja wiem. Tylko, że ja tego nie zrobiłem. Dzień w którym zapadł wyrok czułem swoją bezsilność bo po prostu nie wiedziałam jak dowieść swojej niewinności.Nikt mi nie wierzył, a poza tym miałem żadnych dowodów. Wystarczy, że tam byłem. Zostałem zamknięty w celi z niejakim Billem. Udusił swoją żoną stanikiem twierdząc, że to ona go do tego wszystkiego sprowokowała. W więzieniu nie miałem przyjaciół. Pracowałem w więziennej bibliotece i dużo czasu spędzałem w kuchni. Pomagałem w przygotowywaniu posiłków. Często myślałem o swojej dziewczynie Susie, która podczas pierwszej wizyty w więzieniu po prostu oznajmiła, że między nami koniec. Nienawidzi mnie i nie chce mnie znać. Nigdy mnie tak naprawdę nie kochała. Nikt mnie nie odwiedzał. Moja rodzina się mnie wyrzekła. Radziłem sobie całkiem dobrze ale często myślałem o samobójstwie. Po co mam żyć? Przecież nikt na mnie nie czeka. Jednak była jedna osoba, która wierzyła, że jeszcze możemy wygrać. Moja Pani adwokat Mandy Cooper. Była wspaniała. Walczyła o mnie jak lwica w sądzie. W więzieniu spędziłem osiem lat i tylko ona dawała mi nadzieję, że uda mi się stąd wydostać.
 
  Teraz jestem wolny, z nową twarzą, osobowością i nigdy nie czułem się bardziej wściekły niż teraz. Musiałem zmienić swoją tożsamość aby wrócić do gry i dowieść kto tak naprawdę zabił Marka. Dobrze wiedziałem o jaką stawkę gra się toczy. O moje życie i nie tylko. Być może powrót do rodzinnego domu będzie dla mnie jakąś wskazówką?



***
Witajcie Nasi Kochani!
Jak Wam się podoba Nasza okładka? 
Życzymy Wam Wesołych Spokojnych, pełnych radości i miłości Świąt Bożego Narodzenia. !!
Zachęcamy do komentowania :D <3
Mia&Lilli

środa, 16 grudnia 2015

Semper Tantum Vos

Zawsze
Tylko
Ty
Nikt nigdy nie kochał tak jak oni. Zakochali się w sobie mając po trzynaście lat.Niestety jedno z nich musiało wyjechać wraz z rodzicami do Paryża po nowe, lepsze życie. Gdy się żegnali wyryli te trzy słowa na jednej z drewnianych ławek we Wrocławiu. Obiecali sobie, że kiedyś tu wrócą. Po piętnastu latach spotykają się znów. Nie potrafią się przypomnieć sobie skąd się znają. Ciągle się kłócą, a napięcie seksualne między nimi doprowadza ich do szału. Nie wiedzą jak poradzić sobie z tymi wszystkimi emocjami. Pracują razem, są zazdrośni o siebie i nie mają pojęcia dlaczego czują się aż tak bardzo zagubieni.
- Zawsze tylko ty... - wyszeptał nagle Paweł i wskazał na napis wyryty na ławce.
- Skąd wiesz? - zapytała zaskoczona Aneta.
- Co, skąd wiem?
- Skąd wiesz co to znaczy? Wiesz, kiedyś byłam bardzo zakochana. Wyryłam ten napis aby pamiętać o tej miłości. Chyba nawet wciąż go kocham. Tyle lat.
- To ty...
  Niestety czasem miłość nie wystarcza. Potrzeba czegoś więcej. Trzeba chcieć aby ta miłość dojrzała. Bo dojrzała miłość potrafi zarówno wybaczać jak i ranić. Tylko czy oni są na to gotowi?






***
Heloł!
Przepraszamy za krótką nieobecność. Nie miałyśmy czasu ale teraz wracamy i mamy nadzieję, że okładki będziemy dodawać sukcesywnie. Dziękujemy za pierwszy komentarz na naszym blogu i czekamy na kolejne. 
Mia&Lilli

środa, 9 grudnia 2015

Edelaine


    Czas jest pojęciem względnym dla śmiertelników,
    Czarodzieje mogą żyć dwieście lat, a jedna minuta trwa całe życie
    Jednak i dla nich nic nie może wiecznie trwać.
    Czarne chmury pojawią się nad wioską Edelaine,
    Moc zostanie im odebrana, magia zniknie i staną się zwykli.
    Jedyną dla nich nadzieją dla nich jest dziewczynka żyjąca
     miliard kilometrów stąd.
    Lilli nie ma pojęcia kim jest, jako zwykła nastolatka korzysta z 
    życia nie martwiąc się o nic.
    Moim zadaniem jest ją odnaleźć i przekonać do powrotu tam skąd pochodzi.
    Kilka lat temu popełniono pomyłkę i pomylono dwójkę dzieci.
    Muszę wrócić na ziemię, aby ona mogła uratować Nasz świat. 
    Później zniknę.
    Takie jest moje przeznaczenie. 

    Witaj w Bajkowym świecie Edelaine.
    Zostań, jeśli uznasz że warto.
    
  

***
Witajcie, zero odzewu z Waszej strony i trochę boimy się że nic Wam się nie podoba. Mamy nadzieję, że jednak się mylimy. Ta opowieść będzie miała swoje zakończenie. Przynajmniej taki jest plan. Zapraszamy Was na naszego bloga. 
Mia&Lilli

sobota, 5 grudnia 2015

Ostatni raz


Biblioteka na cmentarzu, jej tajemnicza aura i strażnik, który strzeże wszystkich tajemnic tego miejsca.
Przerażający stróż nocny, który nie chcę mi wypożyczyć ani jednej książki. Uważa, że książki nie są do czytania tylko do oglądania. Ja zawsze myślałam, że książki mają duszę i warto je czytać aby zgłębiać swoją wiedzę. To było dla mnie bardzo dziwne. Z czasem poznałam prawdziwego strażnika tego miejsca. Był nieziemsko przystojny i uważał, że jestem zwykłą smarkulą i węszę tam gdzie nie trzeba. Wyjaśnił mi prawdziwą magię tego miejsca. Chciał abym zniknęła z jego życia i więcej nie przychodziła na cmentarz. Jednak ja nie zamierzam przestać zagłębiać się w historię tego miejsca. Tym bardziej, że jeden z moich przodków był silnie związany z biblioteką, która prawdpodobnie zmieniła moje życie na zawsze.
Mam na imię Mel.
Oto moja historia.


***
Mrocznie inaczej, ale wracamy, jak Wam się podoba historia i okładka.?
Zapraszamy Was do Nas tutaj. 

Mia&Lilli




niedziela, 29 listopada 2015

Ktoś, kto kocha

   Każdy potrzebuje kogoś do kochania. Często wielką miłość mylimy z przyjaźnią, zauroczeniem czy pożądaniem. Alicja była niesamowicie piękną i seksowną kobietą. Miała dwadzieścia osiem lat i była nadal panną co wzbudzało w jej rodzinie duże kontrowersje. Nie potrafili sobie wyobrazić, że Ala nie jest jeszcze gotowa na stały związek. Za sobą ma już dwanaście związków, a wciąż żadnej z tych znajomości nie może zaliczyć do udanej. Jej wielką pasją jest ogrodnictwo i róże. W dzień swoich dwudziestych ósmych urodzin zapowiada, że za trzysta sześćdziesiąt pięć dni stanie na ślubnym kobiercu szczęśliwa i zakochana. Rozpoczyna się gra o miłość.Wszystkiemu z boku przygląda się jej najlepszy przyjaciel, Patryk. Nie może uwierzyć w to co wyprawia jego najlepsza przyjaciółka. W tajemnicy przed nią postanawia ją uwieść aby jej udowodnić na czym tak naprawdę polega prawdziwa miłość.
  Pociąg fizyczny to nie wszystko aby się zakochać. Tych dwoje dodatkowo łączy przyjaźń. Przed laty  pewne wydarzenie z przeszłości uniemożliwiło im rozkwit uczucia, które pojawiło się między nimi gdy mieli po osiemnaście lat. Teraz czas stanął dla nich w miejscu. Obydwoje są singlami i być może tym razem wykorzystają szansę na miłość. Bo drugiej może nie być.




***
Zimno, na dworze ale gorąco na naszym blogu. Piękna jesień, kolejna okładka i opowiadanie, które z chęcią byśmy przeczytały. Zresztą wszystkie bym przeczytała. Zapraszamy Was gorąco do wpadania do Nas! :D
Mia&Lilli
xoxo

środa, 25 listopada 2015

Małe rzeczy

Diagnoza - guz mózgu.
Pozostało kilka tygodni, może miesięcy życia.
Co w takiej sytuacji robić?
A w takiej sytuacji znalazła się Lena, która myślała, że nic nie jest w stanie zburzyć jej stoickiego   spokoju. Często brakowało jej czasu na prozaiczne czynności, typu rozmowa z rodzicami czy wspólna kolacja z przyjaciółmi. Nie dostrzegała w tym wszystkim tych małych aczkolwiek ważnych rzeczy. Jej życie zajmowała praca, której oddała się bez reszty. Po usłyszeniu diagnozy chciała się poddać, ale lekarz przekonał ją, że warto walczyć i nie poddawać się. Namawiał ją do zmiany swojego życia. Pierwszy raz w życiu zaczęła myśleć nie tylko o sobie ale także o innych. Przed śmiercią chciała zrealizować pięć warunków, które miałyby wpłynąć na zarówno jej życie jak i także życie drugiego człowieka.

1.Czuć się potrzebna.
2. Kochać bezwarunkowo.
3. Rozmawiać z bliskimi.
4. Zapomnieć o egoiźmie.
5. Uwierzyć w Boga.

Jak myślicie uda się jej wygrać z chorobą, i spełnić wszystkie pięć warunków?
To są małe rzeczy, które są niedostrzegalne ale jak ważne w życiu.
 l
***
Jak wrażenia?
Nostalgicznie ale skłania do refleksji. 
Każdego z Nas może coś takiego spotkać. 
xoxo

Mia&Lilli